Fason Shop - Modnie!

Brak i nadmiar

Nie ma nic bardziej relatywnego od piękna. Jeden narcyz zachwyca nas pięknem. Dziesięć uznajemy za coś drogiego. Sto – no cóż, zaczyna się nuda. Tysiąc narcyzów… oszustwo! Sztuczka wychodzi na jaw. Sztuka przemysłowa! Fabryka szmiry! Można w zasadzie uznać, za artystami modernistycznymi, że Natura pozbawiona jest wyobraźni. Z drugiej strony, gdy natura maluje zachód słońca wszystko gra, jest pięknie; gdy to samo spróbuje zrobić człowiek – czar pryska, objawia się kicz. Jednak i kicz jest kategorią sztuki, co prawda nie od dawna, ale w końcu zyskał status wytycznej, dlatego nic w tym dziwnego, kiedy oglądając kolejne propozycje Vivienne Westwood bolą nas oczy, a krytycy się zachwycają. Do takiego podejścia asumpt dała działalność Andy'ego Worhola, który to reklamę uznał za naturalne środowisko człowieka, nie mniej niż fabryki, samochody czy snopy siana. Zatem monotonia, rutyna, pop-art, sztuczne płodzenie, ale też przesada, przerysowanie, nadmiar to również tworzenie, twórcze tworzenie.